Czarna Hańcza – warto odwiedzić

Wakacje za nami. Jak wspominasz swoje? Dziś biura turystyczne maja w swoich ofertach całą masę różnego rodzaju propozycji. Od wyjazdów do ciepłych, południowych krajów, po eskapady do dalekiej Azji, czy też Ameryki Południowej. Dla innych przygotowane są oferty górskie, nie każdy w wakacje chce bowiem wypoczywać na plaży. Stąd oferty podróży do czeskich czy słowackich Tatr, lub też dalej; włoskich i francuskich Alp.

Noclegi w okolicy Czarnej Hańczy są tanie

noclegi - Czarna HańczaOd początku tego tekstu staram się dążyć do jednego wniosku. A można go zapisać w następujący sposób: „cudze chwalicie, swego nie znacie”. I nie chodzi tu o to by usiłować narzucić komuś to jak i gdzie ma spędzić wakacje. Czasem wydaje mi się jednak, że Polacy nie do końca wiedzą tak naprawdę, ile możliwości na przyjemne spędzenie czasu daje nam nasz własny kraj, a raczej jego ziemie (i wody). A tych jest całkiem sporo, szczególnie w północno – wschodniej części Polski. To tam, życie płynie najwolniej i to tam jesteśmy w stanie dostarczyć naszemu organizmowi największej dawki spokoju. Tak jak napisałem powyżej, życie tam nie toczy się, a płynie – a to wszystkie dzięki temu, że ten obszar naszego kraju, nasycony jest sporą ilością wszelkiego rodzaju zbiorników wodnych. Rzeki, stawy, jeziora – Warmia i Mazury oraz Podlasie, to miejsca gdzie ja osobiście co roku jestem w stanie naładować się pozytywną energią oraz wypocząć najefektywniej. Moim ulubionym miejscem są okolice najgłębszego jeziora w Polsce. Plusem takiego wyjazdu jest to, że nie trzeba go jakoś szczególnie organizować. Noclegi – Czarna Hańcza, bo to o niej mowa, gwarantuje nam w sporych ilościach i w promieniu wielu kilometrów. Nie są to jednak typowe hotele – nie ma mowy o „sieciówkach”. Miejsce do stacjonowania znajdziemy zazwyczaj w prywatnych kwaterach i gospodarstwach domowych przeznaczonych w sezonie pod wynajem. I to jest właśnie najpiękniejsze w spędzaniu swoich wakacji w tym obszarze Polski.

Jeśli powoli nudzą cię standardowe wakacje, widziałeś już wiele, byłeś w wielu miejscach zagranicą, a z urlopu nie zawsze wracasz wypoczęty, to myślę, że jesteś w miejscu, w którym ja znajdowałem się kilka lat temu. Podczas kolejnych wakacji, pamiętając o zeszłorocznym niezadowoleniu i ogólnym przemęczeniu, zrezygnowałem z dotychczasowych planów i po prostu „w ciemno” udałem się na Suwalszczyznę. Dziś znalazłem w tamtych rejonach miejsce, do którego wracam bez zmian każdego roku. Zasiadam na swoim ulubionym fotelu i od razu zaczynam wczuwać się w tamtejszy, spokojny klimat. Z wakacji wracam wręcz zbyt wypoczęty i gotowy do realizacji moich zawodowych celów.