Czapka dla dziecka. Ten temat wzbudza bardzo często kontrowersje. Przede wszystkim wynika to z faktu, że nie zawsze „początkujący rodzice” są pewni, kiedy dziecko powinno taką czapkę nosić. Z jakiego materiału ma być ona wykonana? Dobierając idealną czapka dla naszego małego szkraba, trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników. Przede wszystkim jest to rozmiar. Źle dopasowana czapeczka nie będzie odpowiednio ogrzewała dziecka.

„Czapeczkowe” zasady dla naszego brzdąca

bawełniane wiosenne czapki dla dzieciZnamy problem wystających uszu? Dokładnie. Nie jedna mama czy opiekunka się z tym zmagała. Dodatkowym atutem będzie to, jeżeli będzie ona posiadała wiązanie. Nie jest to co prawda zbyt szczęśliwe rozwiązanie, dla niektórych maluchów ( niektóre z nich po prostu tego nie lubią ). Aczkolwiek przy większości dzieci, sprawdza się to naprawdę dobrze. Możemy być wtedy spokojni, że nasze dziecko nie zmarznie. Teraz warto byłoby napisać co nieco o materiale, z jakiego powinna być wyprodukowana dana czapka. W tym sezonie, chyba najbardziej popularne są te, wykonane z bawełny. Nie ma w tym niczego dziwnego. Najlepsze są bawełniane wiosenne czapki dla dzieci. Wynika to głównie z tytułu tego, że bawełna jest najbardziej odpowiednim tworzywem dla skóry dziecka. Po pierwsze, oddycha, więc mamy odpowiedni termoobieg. Nasze dziecko nie przegrzeje się. Po drugie bawełna jest świetnym materiałem, właśnie na takie wiosenne dni. Gdzie zimne wiatry, jeszcze nie odeszły w niepamięć i musimy się zabezpieczać. Teraz kilka słów o tym, kiedy powinniśmy zakładać dziecku czapkę, a kiedy „dać sobie spokój” – przysłowiowo. Sytuacja, w której nasze dziecko musi mieć czapkę, to przede wszystkim moment kiedy nie skończyło jeszcze 3 miesięcy. Bawełniana, cienka czapeczka, jest wówczas niemalże obowiązkowa. Chodzi o to, aby nie narażać zdrowia, naszego maleństwa na przeciągi. Podobnie czynimy w przypadku gdy niemowlak jest tuż po kąpieli. Podobnie zasada ma się w sytuacji, gdy temperatura spada do minus piętnastu stopni. Nawet lekki podmuch wiatru, może być ryzykowny nawet dla „starszaka”.

Natomiast, kiedy chcemy zrezygnować z czapki, to w takich sytuacjach jak: gdy jest ono starsze i temperatura jest powyżej piętnastu stopni i jeździ w głębokim wózku, a na głowie ma kaptur. Druga opcja to wtedy gdy, dziecko przebywa po prostu w domu. Trzeci wariant dotyczy sytuacji po kąpieli, kiedy maluch będzie już nieco starszy. Pamiętajmy jednak, że każdy dziecięcy organizm, pracuje bardzo indywidualnie, dlatego warto po prostu obserwować czy naszemu dziecku nie jest za zimno lub zbyt gorąco.