Krzesla gięte marki Fameg

Od dawna „choruję” na krzesła gięte. Delikatna linia, klasyczny kształt. Profil oparcia idealny dla pleców, zachowania odpowiedniej postawy. Szukałam i szukałam. Przejrzałam setki stron internetowych sklepów, platform sprzedażowych, portali społecznościowych itp.. Odwiedzałam też salony meblowe, targowiska, a nawet pchle targi. Jeśli coś mi się już spodobało, niestety okazywało się, że jest tylko jedno, albo kilka sztuk. Urzekał mnie kształt – odpychała kolorystyka. I tak przez kilka miesięcy.

Przyjacielska rada: krzesła od Fameg

fameg krzesłaPewnego dnia skarżyłam się przyjaciółce, że muszę kupić nowe krzesła do kuchni, a nie mogę znaleźć idealnych. Wtedy ona przypomniała mi, że przecież istnieje Fameg. Szybko wyszukałam stronę internetową i okazało się, że firma fameg krzesła oferuje w bardzo szerokiej gamie zarówno kolorystycznej, jak i pod względem designu. Znalazłam tu siedzenia podzielone na trzy grupy: modern, classic oraz classic bent. O ile przyjaciółka lubi wszystko, co jest „modern”, o tyle mnie urzekły meble z działu classic bent. W końcu trafiłam na poszukiwane przeze mnie modelowe krzesła gięte. Tradycyjne kształty oparte na wzorach z lat 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku, lekko zmienione, przystosowane do wymagań nowoczesnej rzeczywistości. Dla mnie po prostu idealne. Oczywiście cały czas mam na myśli krzesła z prawdziwego drewna bukowego, które najlepiej się gnie, chociaż sprawdziłam, że Fameg produkuje również meble z dębu, orzecha, olchy oraz jesionu. Wśród oferty producenckiej znalazłam krzesełka w różnych kolorach: od naturalnej barwy drewna, przez szarości i gołębie błękity, aż po przyciągające wzrok neonowe zielenie i żółcie. Można tutaj wybierać spośród prostych oparć z pionowymi lub poprzecznymi szczebelkami oraz zaokrąglonych, kawiarnianych krzesełek z oryginalnymi zawijasami wewnątrz łuku. Muszę tutaj wspomnieć, że krzesła Fameg są prawie całkowicie wytwarzane ręcznie, z ogromną precyzją i na podstawie ponad stuletniego doświadczenia. Myślę, że daje to gwarancję długowieczności oferowanych produktów, nie tylko krzeseł.

Z ofertą Fameg zapoznałam się bardzo wnikliwie. Koniec końców zdecydowałam się na krzesła w kolorze szarym. Oparcia posiadają lekko zaokrąglony zarys, wewnątrz którego dwa zawijasy tworzą kształt, kojarzący mi się z sercem. Na mebelki muszę poczekać kilka tygodni (około pięciu), jednak myślę, że są tego warte. Będą idealnie prezentowały się w mojej prowansalskiej kuchni, przy stole z białym obrusem w szare i błękitne kwiatuszki.