Niedrogi mobilny drink bar na wesele

Niedawno byłam na weselu swojej siostry, które na długo zapadnie w mojej pamięci. Wesele było na sto dwadzieścia osób i prawie wszyscy goście bawili się do białego rana. Zabawę urozmaiciła świetna orkiestra, w której występował bardzo znany piosenkarz. Jedzenie było przepyszne, najbardziej urzekł mnie słodki kącik z rożnego rodzaju łakociami. Pierwszy raz spotkałam się z taką atrakcją, podobnie jak zaskoczyła mnie obecność barmana i mobilnego drink baru. To był strzał w dziesiątkę i na moim zbliżającym się weselu na pewno pojawi się taka atrakcja. 

Pokazy barmańskie – świetna atrakcja na weselu

najlepszy drink bar na weseleNa weselnych stołach nie brakowało alkoholów typu wódka, wino i szampan. Nie każdy jednak jest jednak smakoszem tego rodzaju trunków, niektórzy lubią pić kolorowe koktajle. Barman podchodził do stolików i zostawiał kartę z drinkami, które można było zamawiać do woli. Wystarczyło ustawić się w kolejkę do mobilnego drink baru, a barman przygotowywał najróżniejsze drinki. Po jakimś czasie pojawił się kolejny barman, który prezentował ciekawe sztuczki i organizował konkursy. Barmani zachowywali się jak wodzirejowie, zachęcali do zabawy, tańca i smakowania koktajli. Siostra powiedziała, że to najlepszy drink bar na wesele, jaki znalazła w internecie. Koszt wynajęcia mobilnego drink baru z dwoma barmanami za całą noc wyniósł ją tysiąc pięćset złotych. Alkohol potrzebny do drinków musiała kupić sama – po wcześniejszych konsultacjach z barmanem. Podobnie było w przypadku dodatków do drinków, jak owoce, kostki lodu, syropy, parasolki czy słomki. W ofercie były też pokazy pirotechniczne, żonglowanie butelkami, liczne konkursy z nagrodami. Goście stojący w kolejce do baru, nie musieli się nudzić, bo drugi barman prezentował różne techniki robienia drinków, a czasami opowiadał dowcipy. Goście, którzy nie pili alkoholu, mieli szansę skosztować pyszny koktajl bezalkoholowy. Zdarzało się, że barmani serwowali też drinki, których nie było w karcie, ale życzyli sobie tego weselni goście.

Jedyną rzeczą, którą zmieniłaby na weselu siostry, to ustawienie mobilnego drink baru. Powinien on się znajdować gdzieś z boku sali, ale w widocznym miejscu. U siostry, bar stał niedaleko parkietu przez co, goście, którzy tańczyli, nachodzili na tych, stojących w kolejce do baru. Poza tym szczegółem, nie mam się do czego przyczepić. Barmani dużo rozmawiali z gośćmi, słuchali ich opowieści, często już nieco przekoloryzowanych. Byli swego rodzaju psychologami, cierpliwie słuchającymi i służącymi dobrą poradą. Jest to niewątplwie niezbędna cecha każdego profesjonalnego barmana.