Stylowe kule śnieżne

Trzeba było jakoś się odstresować po męczącym tygodniu. Miała mi w tym pomóc wizyta w sklepie z akcesoriami do domu, ponieważ uwielbiam różne dodatki i elementy wyposażenia. Mogłabym co jakiś czas robić jakieś przemeblowanie i zmieniać styl mieszkania. Sprawiało mi to wiele przyjemności. Pomyślałam ostatnio o zaopatrzeniu się na okres świąteczny, bo zauważyłam, że większość dodatków zostało w domu mojej mamy.

Urocza śnieżna kula

kule śnieżne z pozytywkąMiałam akurat sporo wolnego czasu, ponieważ klientka odwołała spotkanie. Tak się złożyło, że niedaleko miejsca spotkania był akurat jeden z moich ulubionych sklepów z wyposażeniem. Tak więc była okazja, żeby podziwiać zimowy asortyment. W pewnym momencie, gdy wybrałam już drewniane gwiazdki na kominek, zauważyłam piękne kule śnieżne z pozytywką zapierające dech w piersiach. Byłam nimi zafascynowana. Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Kule nie zawierały nawet malutkiego pęcherzyka powietrza. Było to niezwykle istotne, ponieważ kule z pęcherzykami sprawiały, że śnieg opadał szybko i nienaturalnie. Śnieg w tych kulach imitował prawdziwe opady. Pięknie się taka kula prezentowała. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że kula posiada pozytywkę. I w dodatku jest ruchoma. Nie spodziewałam się tego i pewnie bym nie zauważyła, gdyby nie ekspedientka, która mnie uświadomiła. Po nakręceniu pozytywki, kula kręciła się dookoła, a śnieg krążył sobie wkoło choinki. Byłam zachwycona, że tworzy się takie piękne rzeczy. Od razu zapragnęłam mieć taką kulę, tylko musiałam zdecydować się na model. Były kule z choinkami, reniferami i innymi zwierzakami. Można było też zdecydować się na kule z rodziną na lodowisku lub przed domem. Znalazłam też kulę ze stajenką, jednak ostatecznie zdecydowałam się na model ze świętym Mikołajem i zwierzętami na tle lasu. Ta wydała mi się najbardziej urocza. Była tam sarenka i inne leśne stworzenia. Kulę zapakowano mi w piękny kartonik. Mogłam wrócić do domu zadowolona, że zyskałam piękny świąteczny element do wyposażenia salonu.

Moja kula śnieżna tak zachwycała wszystkich, że cały czas pytano mnie, gdzie kupiłam takie cudo. Z jedną koleżanką nawet postanowiłam się tam wybrać i pokazać, bo nie wiedziała, gdzie dokładnie znajdował się sklep. Wtedy zauważyłam, że mają też kule śnieżne niekoniecznie z elementami świątecznymi, bo były tam też takie bardziej uniwersalne na każdą porę roku. Za jakiś czas oczywiście sobie taką kupiłam, żeby przez cały rok mieć taki piękny gadżet. Było to niezwykle urocze i idealnie nadawało się też na prezent.