Zalety monitorów medycznych w szpitalach

 

Jestem ordynatorem dużej klinika kardiologicznej. Bardzo często jeżdżę na różne kongresy i warsztaty medyczne, żeby cały czas chłonąć nową wiedzę i informacje o nowinkach technologicznych z zakresu medycyny. Ostatnio byłem na warsztatach na temat monitorowania zdrowia pacjentów. Organizatorzy bardzo chwalili różnorodne urządzenia medyczne, które mają za zadanie zbierać parametry o stanie zdrowia pacjenta i informować na bieżąco o wykrytych zmianach. Bardzo zainteresowałem się tym tematem.

Kupiłem monitory medyczne na swój oddział

Monitor medyczny do szpitalaMuszę przyznać, że uznałem, ze jest to przełomowa technologia w dziedzinie kardiologii. Do tej pory, aby uzyskać informacje o bieżącym, faktycznym stanie zdrowia pacjenta, lekarz musiał przeprowadzić szereg badań. Oczywiście miał on urządzenia, które np. automatycznie mierzyły ciśnienie tętnicze czy podawały tętno, ale lekarz dalej musiał podłączać każde z nich osobno i zapisywać informacje w karcie pacjenta. Natomiast monitor medyczny samodzielnie zbierał wszystkie te informacje. Wystarczyło raz podłączyć do niego pacjenta. Był on tak skonstruowany, że nie posiadał zbyt wielu rurek i kabli, które utrudniałyby pacjentom odpoczynek czy swobodę ruchów na łóżku. Wszystkie dane zostawały także zapisywane na karcie pamięci urządzenia. Dzięki temu, lekarza za pomocą kilku kliknięć mógł sprawdzić, jak zmieniał się stan chorego w ciągu ostatnich godzin czy dni. To bardzo ułatwiało postawienie diagnozy, a także podanie odpowiednich leków na czas. Postanowiłem zakupić taki monitor medyczny do szpitala na oddział intensywnej opieki kardiologicznej. Uznałem, że przyda on się najbardziej pacjentom wymagającym tego typu opieki. Po powrocie z warsztatów i kongresu udałem się do swojego przełożonego i opowiedziałem mu o tych wszystkich zaletach monitorów medycznych. Na szczęście, bez szemrania zgodził się on na to, abym zakupił kilka sztuk takich urządzeń na swój oddział. Już kilka tygodni później mogłem zacząć z nich korzystać.

Muszę przyznać, że byłem z nich bardzo zadowoleni. Moją opinię podzielali także pozostali lekarze, którzy przyjmowali na tym oddziale. Byli oni zadowoleni z tego, że wyniki wszystkich badań mieli na wyciągnięcie ręki i nie musieli ich szukać w papierowych kartach pacjentów. Dzięki temu mogli się skupić na wykonywaniu zabiegów i czynności medycznych od których zależało życie pacjenta, a których żaden robot ani sprzęt za nich nie wykona. Już wkrótce tego typu monitory pojawiły się także na innych oddziałach kliniki w której pracuję.